W ten sposób mieliśmy okazję odwiedzić stan leżący pośród Wielkich Równin, gdzie spotkać można szczególnie wiele pamiątek i pozostałości po indiańskiej kulturze i gdzie wiele atrakcji nawiązuje wspomnieniami do Dzikiego Zachodu.

Wszystko dlatego, że amerykański rząd - po odkupieniu ogromnej Luizjany od Napoleona - postanowił w 1830 r. przeznaczyć jej fragment (m. in. teren obecnej Oklahomy) dla Indian. Zaczęto ich tam przesiedlać z całego kraju, by zrobić miejsce dla europejskich osadników i ograniczyć możliwość konfliktów. Terytorium Indiańskie było ustawowo zagwarantowane tylko i wyłącznie dla ludności tubylczej, ale już po pół wieku okazało się, że pomysł pozostawienia części ziemi Indianom robi się coraz bardziej niewykonalny...
Nasi przyjaciele, mieszkający w stolicy stanu - Oklahoma City pokazali nam w swoim mieście niezwykłe miejsce: Stockyards - historyczny, największy targ bydła na zachodzie USA. Tysiące krów sprzedaje się tam w każdy poniedziałek i wtorek, a bycie świadkiem takiej aukcji to atrakcja sama w sobie. Przysłuchajcie się prowadzącemu licytację!
| Aukcja bydła w Stockyards |
W Stockyards City, czas jakby się zatrzymał. Aukcje bydła mają tam miejsce od 110 lat! Ciekawostką jest, że nie licytuje się krowy czy nawet całego stada, ale cenę za funt żywca!

Obejrzycie krótki film o tym miejscu.
| Stado zaganiane na aukcję |
| Tylko wierzchowca brak... :)) |
W Stockyards City zachowało się wiele oryginalnych budynków oraz interesujących sklepów gdzie dostać można wszelkiego rodzaju wyroby ze skóry: siodła, buty, paski, kapelusze i niezliczone kowbojskie akcesoria. Dziki Zachód pełną parą!
Po nacieszeniu oczu farmerskimi klimatami i zapachami, pospieszyliśmy do centrum Oklahomy City, aby udać się na przyjemny spacer po rekreacyjnych zakątkach miasta. Idąc wzdłuż kanału Bricktown, dotarliśmy do Centennial Land Run Monument - jednego z największych i najpiękniejszych pomników z brązu na świecie.
Atmosferę tych wydarzeń pomnik oddaje fenomenalnie. Zastygłe w brązie postacie ludzi i zwierząt "pędzą" do celu. Zapał, emocje, niekiedy desperacja towarzyszące osadnikom przy zdobywaniu nowych domostw widoczne są w każdej scenie. Niesamowite! Każdy detal artysta dopracował wręcz doskonale, w najmniejszych szczegółach.
Zobaczcie wszystkie zdjęcia z Oklahoma City
Dzień minął jak z bicza strzelił. Był to zarazem ostatni dzień naszej świątecznej wyprawy. Podziękowawszy za gościnę, obraliśmy kierunek na północ, aby po kolejnych dwóch dniach jazdy przez ośnieżone Góry Skaliste, znaleźć się ponownie w "naszym" Utah.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz